Podróżując po krajach byłego Imperium Rosyjskiego zawsze z wielką ochotą i ciekawością zaglądam na bazary na których handluje się starzyzną. Pośród wszelakiej obfitości przedmiotów, w której można przebierać i wybierać – co tylko się chce i jak chce, zawsze natknę się na ciekawe polonika. Czasem są to XIX wieczne wyroby platerowane pochodzące ze znanych warszawskich firm, a czasem jakieś wyroby eksportowane do republik radzieckich już w okresie powojennym. Ale nader często natykam się na wyroby szklane – które jednoznacznie można przypisać Hucie z Brzozówki.

Podczas swej ostatniej podróży po krajach zakaukaskich  natrafiłem podczas wizyty na jednym z większych bazarów ze starociami, na kilkanaście interesujących szkieł prasowanych, wykonanych  bez wątpienia w Hucie Niemen. Przy okazji tych „znalezisk” udało się dopowiedzieć mało znany fakt z istnienia huty z okresu tuż powojennego. Ale o tym w dalszej części tekstu.

Bohaterem tego wpisu będzie wazon (a raczej para wazonów) występujący pod numerem 1816 w katalogu ofertowym Huty Niemen. Model znany jest czytelnikom bloga i wszystkim zbieraczom szkieł huty z Brzozówki.  Wykonany był w technice szkła prasowanego, huta wytwarzała go w czterech wielkościach, w omawianym przypadku oba wazony mają 21 cm (model średni). Na zdjęciu dla porównania zestawiono model duży i średni.

IMG_5977

IMG_5980

Jego forma charakteryzuje się dużą prostotą, mocno nawiązującą do modnej w latach 30. stylistyki art deco. Korpus zaopatrzono w dekoracje na które składały się lekko skręcone pionowe pasy, dodatkowo ozdobione w górnej części flakonu kołami i przecinającymi się liniami. Dla uwypuklenia tego efektu, część modeli zdobionych było matowym deseniem. Dekoracja ta była wariantem wzoru, stosowanego do ozdabiania galanterii szklanej o oznaczeniu modelu 1742. W literaturze przedmiotu wzór ten przypisywany jest autorstwu Michała Titkowa, o którym został zamieszczony osobny tekst na blogu.

DSCN7971

Tak jest w przypadku modelu  wykonanego ze szkła prasowanego barwionego w masie na kolor topazowy (żółty). Posiada on typowe zdobienie dla tego wzoru, dodatkowo zaopatrzone matowy deseń, który stanowił formę dekoracji, ale również miał maskować wszelkie defekty masy szklanej. Z całą pewnością wykonany został przed wrześniem 1939 roku. Skąd takie przypuszczenia, proszę popatrzeć na poniższe zdjęcie.

image2

Model drugi, o identycznej wielkości i wysokości wykonany ze szkła barwionego w masie na kolor ciemno niebieski – co widać na zdjęciu, nie posiada już tak starannie wykonanych dekoracji. Z trudem dopatrzeć można się na jego płaszczyznach owych ozdobnych pionowych pasów, kółek i linii. Brak jest również matowego deseniu. Wazon jest niemal identyczny, ale…

image3

Po pierwsze, masa szklana została wybarwiona w sposób raczej nie spotykany przy produkcji stołowej galanterii szklanej w okresie międzywojennym. Ten rodzaj barwienia huta stosowała jedynie przy produkcji szkła technicznego: wszelkiego rodzaju izolatorów elektrycznych, szkieł laboratoryjnych czy gospodarczych.

Po drugie, cała „dekoracyjność” jest niemal nieczytelna  – co wskazuje na znaczny stopień zużycia formy z jakiej uzyskiwano korpus flakonu. Pojawia się zatem pytanie – czy mamy do czynienia z naśladownictwem, czy może z wyrobem autentycznym ale wykonanym w innym okresie?

IMG_5937

IMG_5939

I tutaj z pomocą przychodzi prospekt reklamowy z lat 90. XX wieku, wydany przez Hutę Niemen w rosyjskiej wersji językowej. Zawiera on obok zdjęć huty z okresu międzywojennego jak i również współczesnego, historię zakładu opisaną w tzw. „kalendarium – rocznym”. Na stronie 15 przedmiotowej publikacji pod datą „1950” zamieszczono taką informację: „Завод полностю восстоновлен(1950) за год выпущено 3.435.000 шт. сортовой посуды, в том  числе по стаpым довоенном формам.” – Zakład został w pełni odbudowany (do 1950 r.), w ciągu tego roku zostało wyprodukowane 3.450.000 sztuk zastawy stołowej, jeszcze przy użyciu starych przedwojennych form (w tłumaczeniu autora). Trzeba przy tym zaznaczyć,  że  huta w czasie agresji sowieckiej w 1939 r., jak i potem w trakcie okupacji poniosła wielkie straty materiałowe, by w końcu, w roku 1944 ulec znacznemu zniszczeniu w wyniku ataku przeprowadzonego przez partyzantów sowieckich.

Przywołana powyżej informacja z folderu reklamowego wyjaśnia „zagadkę” wazonu o nietypowej barwie szkła, z nieczytelną dekoracją na jego zewnętrznych płaszczyznach. Zastał on wykonany przy użyciu przedwojennej formy, bardzo już zużytej, w latach 1945 – 50. Huta w tym okresie korzystała zapewne z tego co jeszcze pozostało z czasów przedwojennych. Były to przede wszystkim stare formy do wykonywania szkieł prasowanych. Korzystano również z wiedzy zatrudnionego w okresie powojennym głównego  przedwojennego technologa huty – Stanisława Szalla.

IMG_5932

Część szkieł cieszących się powodzeniem produkowana była również po roku 1950 – doskonały przykładem może być tutaj zestaw tzw. „śledziówek” – model 1735 oraz 1736. w przedwojennym katalogu . Huta już w okresie powojennym, w celu identyfikacji producenta stosowała oznaczenie na płetwie – ogonie w postaci wycisku w masie szklanej skrótu literowego „СЗNЕМАN” bądź „СЗN” lub „NЕМАN”.

Jednoznacznie należy stwierdzić, że wazon o barwie niebieskiej został wyprodukowany w okresie powojennym, przy użyciu oryginalnej formy. Jest zatem ciekawym przyczynkiem do historii huty w okresie tuż powojennym, udowadniającym tezę, że zakład do lat 50 produkował galanterię szklaną przy wykorzystaniu wzorów przedwojennych – w postaci oryginalnych form.

Dla początkujących zbieraczy, bądź tych mniej obytych w tym zagadnieniu może to nastręczać wiele problemów. Nie wszystkie powojenne szkła z Brzozówki, posiadają powyżej przywołane oznaczenia. Mając w rękach przedmiot, który budzi wątpliwości co do czasu jego powstania – należy poddać go dokładnej analizie. Począwszy od analizy barwy masy szklanej oraz jego dekoracji, a skończywszy na ocenie dokładności wykonania pewnych charakterystycznych szczegółów – dekoracji.

Należy przy tym uwzględnić fakt, iż produkcja przedwojenna była oparta na starannie wypracowanym procesie technologicznym. Huta jako przedsiębiorstwo liczące się nie tylko na rynku krajowym, ale również poza granicami kraju nie mogło sobie pozwolić na produkcję szkieł „marnej jakości”.

IMG_6013

7 Responses

  1. Marzena

    Panie Grzegorzu, z wielką przyjemnością czytam wpisy dotyczące szkła z huty Niemen. Goszczę u Pana dopiero od pół godziny, ale strona ląduje w ulubionych 🙂 Jestem domową zbieraczką .Cecha dla nas kobiet dosyć popularna. Czasami obiecuję sobie poprawę i zgłębienie tematu chociażby miejsca pochodzenia, fragmentu historii … Na szkło z tej huty trafiłam zwiedzając muzeum w Białymstoku i po prostu rzuciło mnie na kolana. Pomyśleć, że jakieś 30 lat takie „kolorowe szkiełka” często lądowały na śmietniku …
    Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć z wystawy.
    http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3528651,4,88,6714,wizytkowo,DSC-4919-Bialystok-VIII-2013-w-muzeum-niemenskie-art.html

    Odpowiedz
    • rf

      Co więcej, co i rusz można takowe powojenne wyroby zobaczyć i nabyć na popularnym portalu aukcyjnym, gdzie opisywane są jako wyroby niemeńskie, i takowymi są,
      Faktycznie różnice w jakości wykonania są widoczne i gołym okiem, i czuć je „pod palcami”. Do tego dochodzi przywoływana różnica barw. Wyraźnie mocniejsze barwy.
      Sam mam kilka takowych. Można powiedzieć, że „błędy młodości”.

      Odpowiedz
      • Zbieracz Staroci
        Zbieracz Staroci

        Tych „błędów młodości”, także mógłbym kilka przywołać, czasami jak sobie przypomnę, to się wstydzę. Ale cóż, brak literatury, miałkość zasobów muzealnych, czasami własna głupota. Czasami jednak, dla celów badawczych, chciałbym świadomie nabyć jakiś marny wyrób powojenny z Huty Niemen, ale za rozsądną cenę.
        Jeśli już Pan ma takowe powojenne, to warto zachować, może kiedyś będzie okazja pokazać je publicznie z odpowiednim komentarzem oczywiście. Warto byłoby gdzieś gromadzić informacje, które konkretnie modele na 100% produkowano także po wojnie, bo na pewno nie wszystkie.

  2. Katarzyna

    Bardzo się ciesze, że trafiłam na Pana stronę. Właśnie zastanawiałam się nad pochodzeniem opisanego wazonu. I już wiem :), jednak nie do końca. Ponieważ mój nie posiada opisanych zmatowień, hmm… Wzór ma wyraźny, jest jasnobłękitny…
    …i przy okazji odkryłam, że popielnica z baletnica jest też z tej huty.
    Dziękuję za dzielenie się pasją i wiedza 🙂

    Odpowiedz
    • Zbieracz Staroci
      Zbieracz Staroci

      Grzegorz napisał, że szczególną uwagę należy zwracać na jakość odwzorowania szczegółów. Te powojenne zazwyczaj były słabo odbite i mało wyraźne. Ponadto barwa szkła znacznie różniła się od tych przedwojennych. Opisałem kolorystykę szkieł przy okazji prezentacji niemeńskich serwetników.
      Huta Niemen produkowała zarówno szkła matowane jak i bez matu. Zatem Pani wazon, jeśli jest jasnoniebieski, wykonano przed wojną.

      Odpowiedz
      • Katarzyna

        Dziękuję za odpowiedź. Tak po ciuchu właśnie myślałam.

  3. Dana

    a ja dostałam dzisiaj taki topazowy wazonik i z pana opisu wiem,że sprzed 1939 roku,niestety ma ubytek na stopie. Mąż uratował go przed śmietnikiem .Jest piękny!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany