We wrześniu ubiegłego roku odbyłem niezwykłą wycieczkę, udałem się do miejscowości Huta-Dąbrowa, by zobaczyć na własne oczy działającą do dziś Hutę Szklaną Dąbrowa. Oczywiście, nie pojechałem od tak, długo prosiłem o pozwolenie, a wręcz wprosiłem się. Jest to kolejny tekst o hucie, więc nie będę powielał informacji, które zamieściłem przy okazji wpisów o karafkach i katalogu huty Dąbrowa.
Najważniejsza informacja to taka, że jest to najstarsza polska huta działająca do dziś. Zachował się oryginalny układ zabudowań ogromnego terenu fabryki, i co ważne, to chyba nie wyburzono żadnych budynków. Zachowały się dwa kominy, z których jeden bardzo wysoki, był częścią instalacji wytwarzającej gaz do opalania pieców szklarskich.

DSCN6677

widok ogólny hal produkcyjnych

Główne zabudowania, to dwie hale połączone ze sobą magazynem. Dokładnie takie jak opisuje Haberko w swojej książce, obszerne i dobrze doświetlone.

DSCN6632
Obecnie działa jeden piec szklarski i produkuje się bezbarwne szkło sodowe, ale co istotne, to tradycyjną metodą wydmuchiwania. W hali jest bardzo gorąco, praca idzie bardzo sprawnie, widać że każdy ruch pracowników jest dokładny i zaplanowany. Tak jak pisałem w poprzednim poście, przy piecu pracuje kilka zespołów, w sumie ponad 20 osób.

DSCN6641

DSCN6644

Podczas wydmuchiwania kilku rodzai szkieł, stosowano zarówno formy drewniane, jak i żeliwne. Do formowania używa się takich samych narzędzi jak sto lat temu.

DSCN6633

wstępne kształtowanie masy szklanej

DSCN6635

forma żeliwna

DSCN6643

formowanie w formie żeliwnej

DSCN6634

naczynie uformowane, po wyjęciu z formy

W kolejnym etapie naczynia trafiają do odprężania i po pewnym czasie wychodzą z tunelu. Cały proces sterowany jest elektronicznie, sto lat temu było trudniej. Odprężanie to bardzo ważny proces, szkło w tym czasie jakby dochodzi do siebie, staje się formą stałą bez szkodliwych naprężeń wewnętrznych.

DSCN6653

szkła wyjeżdżają z odprężarki

Naczynia wykonane metodą wydmuchiwania, zawsze posiadają tzw. kapę, czyli zbędną część którą należy odciąć. Na zdjęciu widać, na pierwszym planie szkło z kapą, którą odetnie się w późniejszym etapie wykańczania, i w głębi klosz, który ma odciętą kapę za pomocą obcinarki płomieniowej, jeszcze przed włożeniem do odprężarki.

DSCN6655

czynności wykończeniowe

Następną fazą produkcji jest, o ile jest taka potrzeba, szlifowanie dna i brzegu naczynia oraz ewentualne dopasowanie np. korka.

DSCN6663

karafki czekają na dopasowanie korka

Muszę przyznać, że najciekawszym momentem w tworzeniu wyrobu jest formowanie, wtedy z bezkształtnej płynnej masy szklanej powstaje przedmiot, co prawda jeszcze bardzo plastyczny ale już ukształtowany. Podziwiam pracę dmuchaczy, i choć zdaję sobie sprawę jak trudne mają zadanie, to chciałbym kiedyś spróbować i wydmuchać byle co, nawet malutką kulę – wazonik.

DSCN6636

forma drewniana

DSCN6637

wstępnie ukształtowana porcja szkła trafia do formy

DSCN6638

formowanie

DSCN6639

ukształtowana karafka po wyjęciu z formy, jak trochę okrzepnie zostanie sprytnie odtrącona i trafi do odprężania

Huta w Dąbrowie wykona zapewne w każdym kształcie naczynia, oczywiście w ramach możliwości technologicznych. W tym celu gromadzi się i specjalnie przygotowuje bale drzewa, by następnie stworzyć odpowiednie formy.

DSCN6661

stale namaczane wodą bale drewna

DSCN6659

zużyta forma drewniana

Podstawowym narzędziem hutnika szklarza jest piszczel, każdy zespół posiada swój własny zestaw.

DSCN6648

zestawy piszczeli

Tak jak pisałem na początku tekstu, zachował się oryginalny układ budynków, tych starych przedwojennych wydaje mi się, że jest osiem. Ponieważ nie chciałem zbytnio angażować kierownictwa zakładu, nie mogłem zwiedzić wszystkich miejsc i dopytać o szczegóły. W szczycie głównej hali produkcyjnej wymurowany jest rok powstania Huty Szklanej Dąbrowa (1824), a właściwie Huty Jarczew, pisałem o tym powołując się na przedwojenne źródła przy okazji opisywania katalogu fabrycznego. Sam budynek oczywiście nie pochodzi z tego roku. W XIX wieku zabudowania były ubogie, Piotr Haberko tak opisuje Hutę Jarczew w/g opowieści najstarszych majstrów: „Budowa była bardzo prymitywna, gdyż nie miała ścian, tylko duży spadzisty dach wsparty na ziemi. W miarę wyrąbywania lasu i spalania drewna do wytopu szkła ten uproszczony budynek przenoszono w głąb lasu, aby uniknąć kosztu transportu drzewa do palenisk.”

DSCN6652

DSCN6673

Zwracający uwagę zachowany wysoki komin, nieużytkowany obecnie, nie jest jedynym elementem instalacji wytwarzającej gaz. Zachowały się jakieś dodatkowe części urządzenia częściowo pod powierzchnią gruntu, nie wiem co to jest, ale domyślam się że jest to czadnica (gazogenerator) służący przetwarzaniu paliwa stałego (drewna, węgla kamiennego) na gaz.

DSCN6672

DSCN6671

te kolorowe place to próbki szkła barwnego

Nie wiem czy jest to stara, jeszcze przedwojenna instalacja, ale na pewno w ten sposób opalano piece szklarskie. Haberko wspomina, że Huta Dąbrowa miała własne tory do miejscowości Krzywda. „Dojazd do stacji kolejowej [Krzywda] i ze stacji do huty był okazyjny – przy transporcie gotowych wyrobów oraz surowców (węgiel, piasek i inne). Kolejka składała się z wagoników krytych (przewóz gotowego towaru) i otwartych (na węgiel i inne surowce). Siłą pociągową były konie, których było 6. Każdy koń miał swego kierowcę i karmiciela.”
Tak więc do wytwarzania gazu stosowano zapewne drewno, którego było w okolicy pod dostatkiem oraz węgiel dowożony koleją.

Huta Dąbrowa z powodu złego zarządzania przerwała produkcję w 1938 roku, czyli tuż przed wojną. W 1955 roku wznowiono działalność dzięki mobilizacji miejscowej ludności. W książce Haberki znalazłem zdjęcie autora na tle huty zrobione w 1958 roku. Widać na nim pierwszą halę produkcyjną jeszcze bez dachu, druga hala jest przykryta, między nimi budynek magazynowy jest wyższy niż obecnie. Za halami widać kopułę, trudno mi powiedzieć co to był za budynek.

DSCN7632

źródło: Piotr Haberko „Moje Huty Szkła” (fot. ze zbiorów autora)

Myślę, że moje zainteresowanie tą hutą spowoduje wypłynięcie większej ilości materiałów. Niewiele osób wie, że taka huta w ogóle istniała, a warta jest uwagi z powodu swej wieloletniej tradycji szklarskiej. Pytałem na miejscu o nazwiska pracowników wymienione w książce Haberki. Okazuje się, że wielu potomków pracuje w hucie. Jeśli ktoś posiada jakieś materiały dotyczące Dąbrowy, proszę o kontakt.
Po zakładzie pracy oprowadziła mnie Pani dyrektor Agnieszka Czupińska oraz szef produkcji Pan Krzysztof Tomasiewicz, za co chciałbym jeszcze raz w tym miejscu podziękować. Jednocześnie mam nadzieję, że jeszcze pojawię się w hucie.

6 Responses

  1. Marzanna

    Szanowny Panie,
    ze wzruszeniem przeczytałam materiał dotyczący Huty Dąbrowa i mojego Dziadka, Piotra Haberko.
    Z tą hutą był szczególnie związany, był inicjatorem budowy drewnianego kościółka. W latach 50tych zabrał mnie tam, była to dla Niego podróż sentymentalna
    Muszę sprawdzić czy nie pozostały jakieś plany wanien jakie projektował dla tej huty.
    Serdecznie pozdrawiam – Marzanna Wróblewska

    Odpowiedz
    • Agata

      Witam ja mieszkałam w Hucie Dąbrowie w latach 71-88.moi rodzice pracowali w Hucie Szkła Kryształowego.taka nazwę też miał ten zakład.obecnie pracują tam moi bracia

      Odpowiedz
  2. Jaco

    ,,Po zakładzie pracy oprowadziła mnie Pani dyrektor Aneta Czupińska ,,

    Nie Aneta tylko Agnieszka .

    Szkoda że na tym archiwalnym zdjęciu nie napisano kto tam dokładnie jest. Bardzo mnie to interesuje. A w samej Hucie Szkła ,,Dąbrowa,, obecnie pracuję już 20 lat.

    Odpowiedz
    • Zbieracz Staroci
      Zbieracz Staroci

      Dziękuję za sprostowanie. Taką informację dostałem z centrali firmy, prawdopodobnie zwykła pomyłka.
      Archiwalne zdjęcie pochodzi z książki Piotra Haberko i nie wiem kogo jeszcze przedstawia.

      Odpowiedz
  3. Barbara

    Na zdjęciu pierwszy od lewej strony stoi mój Ojciec Zenon Budnicki.Mam wiele zdjęć i różnych pamiątek zwiazanych z fabryką wiele pamiętam, jeżeli jest Pan zainteresowany to proszę o kontakt.Barbara Budnicka

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany